Dziennik Gazeta Prawana logo

Robert Lewandowski "nakryty czapką". Barcelona nie zbliżyła się do Realu

3 marca 2024, 23:02
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Athletic Bilbao - Barcelona
Aitor Paredes i Robert Lewandowski/PAP/EPA
W 27. kolejce hiszpańskiej La Liga Barcelona miała szanse minąć wyprzedzającą ją Gironę i zmniejszyć stratę do liderującego Realu Madryt. Katalończycy jednak nie potrafili sobie poradzić w Bilbao z tamtejszym Athletic. Spotkanie zakończyło się remisem 0:0. Robert Lewandowski w składzie gości rozegrał cały mecz. 

Barcelona nie wykorzystała potknięć rywali

Real w sobotę w kontrowersyjnych okolicznościach zremisował na wyjeździe z Valencią. Natomiast druga w tabeli Girona przegrała w delegacji z Mallorcą 0:1. Gdyby Barcelona pokonała Athletic, to miałby punkt przewagi nad Gironą, a do "Królewskich" traciłaby już tylko sześć "oczek" i wyścig o mistrzostwo Hiszpanii stałby się jeszcze bardziej emocjonujący. 

Podopieczni Xaviego Hernandeza starali się, walczyli, ale z ich gry wiele nie wynikało. Okazji bramkowych było tyle, co kot napłakał. Najbliżej strzelenia gola goście byli w pierwszej połowie, kiedy Joao Cancelo był bliski przelobowania Unai Simona. 

Lewandowski skutecznie wyłączony z gry

W ekipie wciąż aktualnych obrońców mistrzowskiego tytułu praktycznie niewidoczny był kapitan reprezentacji Polski. Defensorzy klubu z Kraju Basków nie mieli najmniejszych problemów ze skutecznym wyłączeniem 35-latka z ofensywnych poczynań. Przeciwko Lewandowskiemu grali twardo i nieustępliwie. Tego wieczoru to wystarczyło, by odciąć go od podań i nie dopuścić do żadnej dobrej okazji bramkowej. 

Barcelona w Bilbao nie tylko "straciła" dwa punkty. Jeszcze w trakcie pierwszej części spotkania murawę boiska z powodu kontuzji musieli opuścić Frankie de Jong i Pedri. Na razie nie wiadomo jak poważne są to urazy, ale w kontekście czekających Katalończyków kolejnych meczów (zwłaszcza rewanżowego meczu w Lidze Mistrzów z Napoli) taka sytuacja musi martwić Xaviego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraLewandowski kupił pływającą willę. Cena przyprawia o zawrót głowy »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj