Piękne gole w derbach Manchesteru

Mecz świetnie rozpoczął się dla "Czerwonych Diabłów". Goście już w 8. minucie wyszli na prowadzenie. Atomowym strzałem z dystansu popisał się Marcus Rashford.

Reklama

Gospodarze mogli, a raczej powinni wyrównać tuż przed końcem pierwszej części gry. Phil Foden zgrał głową piłkę wzdłuż bramki Man Utd, a Erling Haaland z bliska przestrzelił nad poprzeczką. To było chyba największe pudło Norwega w karierze i to w takim meczu.

Po przerwie gospodarze wzięli się jednak ostro do roboty. Efektem trzy strzelone gole.

W 56. minucie do remisu doprowadził Foden. Anglik podobnie jak na początku spotkania Rashford popisał się cudownym uderzeniem z dystansu.

Czy "Czerwonym Diabłom" należał się rzut karny?

Chwilę potem byliśmy świadkami bardzo kontrowersyjnej sytuacji. Ederson ofiarnym wślizgiem powstrzymał w polu karnym szarżującego Alejandro Granacho. Bramkarz Man City trafił w piłkę, ale również jednocześnie "wyciął" nogi gracza MU. Sędzia po analizie VAR nie zdecydował się na podyktowanie jedenastki.

Dwie minuty po tym zdarzeniu było już 2:1 dla "The Citizens". Ponownie na listę strzelców wpisał się Foden. W doliczonym czasie gry końcowy wynik na 3:1 ustalił Haaland.

Manchester City jest drugi w tabeli i do prowadzącego Liverpoolu traci tylko jeden punkt. Natomiast Manchester United zajmuje szóste miejsce z aż 19. punktami straty do lidera.