Siódme w tabeli Napoli na prowadzenie wyszło w 42. minucie. Do siatki Juventusu trafił Chwicza Kwaracchelia. W pierwszej chwili wydawało się, że w tej sytuacji błąd popełnił Szczęsny i dał się zaskoczyć uderzeniem w róg, który powinien chronić. Jednak telewizyjne powtórki pokazały, że piłka po uderzeniu odbiła się od nogi jednego z obrońców i w ten sposób utrudniła interwencję reprezentantowi Polski.
"Stara Dama" do remisu doprowadziła w 81. minucie. Autorem gola na 1:1 był Federico Chiesa.
Na tym nie koniec emocji. Dwie minuty przed upływem regulaminowego czasu gry sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy. Do piłki ustawionej na 11. metrze podszedł Victor Osimhen. Szczęsny wyczuł intencję strzelca i odbił piłkę uderzoną przez Nigeryjczyka. Niestety "zaspali" koledzy Polaka i do futbolówki najszybciej dopadł Giacomo Raspadori. Jego dobitka była już skuteczna i dzięki temu Napoli wygrało 2:1.
Juventus jest na drugim miejscu w tabeli, ale jego strata do prowadzącego Interu Mediolan jest zbyt duża, by realnie myśleć o mistrzostwie Włoch. Natomiast Napoli zajmuje siódmą pozycję w Serie A.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.