Polacy grali w pierwszym secie jak wczoraj z Belgami. Czyli beznadziejnie na przyjęciu i w bloku. Zupełnie nie przypominali drużyny, która należy do światowej czołówki. Za to Turcja grała ambitnie i zasłużenie wygrała 25:20.

Na szczęście w drugim secie polscy siatkarze wreszcie zaczęli grać tak jak nas do tego przyzwyczaili, czyli dokładnie i skutecznie. Podopieczni Raula Lozano odskoczyli już na samym początku. Od stanu 9:3 utrzymywali przewagę i "dowieźli" ją do końca seta.

Kolejna partią to powtórka drugiego seta. Sebastian Świderski i spółka nie popełniali za dużo błędów, świetnie kończyli kontrataki i dobrze przyjmowali. Praktycznie nie mieli większych problemów, żeby wygrać 25:20.

Czwarty set to bezsprzeczna dominacja Polaków. Robili co chcieli, a Turcy mogli się co najwyżej przyglądać. W niedzielę o godzinie 18.00 zagrają mecz prawdy z Rosją, gospodarzami i faworytami Mistrzostw Europy.

"Jestem szczęśliwy, że wygraliśmy z Turcją. Mieliśmy w piątek ciężki mecz i musieliśmy odszukać właściwy rytm gry. Zrzuciliśmy ciężar porażki z Belgią i to także napawa mnie radością" - przyznał po meczu trener Polaków, Raul Lozano.

Mecz grupy B mistrzostw Europy:
Polska - Turcja 3:1 (20:25, 25:18, 25:20, 25:11)
Polska: Zagumny 6, Szymański 22, Pliński 7, Kadziewicz 8, Świderski 6, Winiarski 16, Gacek (libero) oraz Prygiel, Bąkiewicz 2
Turcja: Tocoglu, Tanik (9), Guc (16), Ayvazoglu, Ulusoy, Kiyak, Sahin (libero)