W 10. gemie trzeciego seta Halep nie wykorzystała dwóch piłek meczowych, a w 12. to samo przydarzyło się Kerber. Pierwsza z zawodniczek ostatecznie wykorzystała swoją czwartą szansę na zakończenie zwycięstwem tego spotkania.

Będąca od kilku lat w światowej czołówce Rumunka z wszystkich imprez wielkoszlemowych najsłabiej radziła sobie dotychczas właśnie w Melbourne. W latach 2014-15 zatrzymała się na czołowej ósemce, w dwóch kolejnych edycjach odpadła w pierwszej rundzie.

26-letnia zawodniczka pięć razy była w półfinale Wielkiego Szlema. Oba dotychczasowe występy w decydującym spotkaniu turnieju tej rangi zaliczyła we French Open - w 2014 roku i w poprzednim sezonie. Wciąż czeka na pierwszy w karierze triumf w takich zawodach.

Sezon tenisistka z Konstancy rozpoczęła od triumfu w imprezie WTA w chińskim Shenzen. Mecz z Kerber był 11. wygranym z rzędu i pozostaje niepokonana. W czwartek zakończyła zaś w czwartek dobrą passę trenującej w Puszczykowie pod Poznaniem Niemki. Ta, łącznie z Pucharem Hopmana i zwycięstwem w turnieju WTA w Sydney, wygrała wszystkie 14 swoich wcześniejszych tegorocznych spotkań.

Kerber po pełnym sukcesów 2016 roku, kiedy to m.in. triumfowała w Australian Open i US Open, w kolejnym sezonie zmagała się ze spadkiem formy. W efekcie wypadła z czołówki światowego rankingu. Dzięki awansowi do półfinału w Melbourne w poniedziałek powróci do Top10.