Dziennik Gazeta Prawana logo

Beenhakker: Piechniczek to król kłamstwa

8 grudnia 2009, 13:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Pan Piechniczek jest królem kłamstwa, on zawsze kłamie" - to najkrótsze podsumowanie relacji między Leo Beenhakkerem a wiceprezesem PZPN. Ale to jeszcze nie wszystko. W pierwszym wywiadzie po długim milczeniu Leo oskarża też Grzegorza Latę, że potraktował go gorzej niż zwierzę.

Leo Beenhakker był gościem TVN Style. Były szkoleniowiec polskich piłkarzy zgodził się na rozmowę tylko pod warunkiem, że odbędzie się ona w Rotterdamie. Bo, jak sam podkreśla, po tym, co spotkało go w Polsce nie zamierza tu wracać przez dłuższy czas.

Holender nie może zapomnieć oskarzeń Antoniego Piechniczka, który ogłosił, że po przegranym 0:3 meczu ze Słowenią, Beenhakker zamknął się w toalecie.

"To kłamstwo! Kolejne kłamstwo! Jedno z tysiąca kłamstw! Po meczu byłem z zawodnikami w szatni. Trzy - cztery osoby weszły do szatni: pan Lato, pan Kręcina i jeszcze jedna czy dwie osoby, nie pamiętam ich nazwisk. I ja tam byłem z zawodnikami. Oni nic nie powiedzieli, przeszli naokoło, podawali rękę zawodnikom i wszystkim pozostałym. I na końcu podali rękę mnie, bez patrzenia w oczy, ale rękę podali. Byłem w szatni" - opowiadał w TVN Style holenderski trener.

Dostało się też prezesowi PZPN Grzegorzowi Lacie. Beenhakker twierdzi, że zwalniając go podczas wywiadu na żywo w telewizji tuż po meczu ze Słowenią, potraktował go gorzej niż zwierzę.

"Jako trener wiem, że w momencie podpisywania kontraktu, jednocześnie podpisuję się pod swoim odejściem. To część pracy. Ale wszędzie, gdy odchodziłem, na ten temat odbywała się normalna rozmowa" - przyznaje Leo. I dodaje, że w Polsce: "Nie, nie było żadnej rozmowy. I to jest głupie, dziwne i nieczyste, że po trzech latach pracy dla federacji czy kogokolwiek, bezpośrednio po meczu taki facet mówi po prostu na żywo w telewizji…" - żalił się Holender.

"Tak nie traktuje się nawet zwierząt. I zabawne jest to, że nie wiesz zupełnie, jak zachować się w takiej chwili. Gdyby Lato był dużym chłopcem... Cały czas uważam, że on nie miał odwagi powiedzieć mi tego prosto w oczy" - Leo Beenhakker zarzuca szefowi Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj