Dziennik Gazeta Prawana logo

Henin wyeliminowała Dementiewą

20 stycznia 2010, 17:39
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Była liderka rankingu tenisistek Belgijka Justine Henin wyeliminowała rozstawioną z numerem piątym Rosjankę Jelenę Dementiewą 7:5, 7:6 (8-6) w pierwszej rundzie wielkoszlemowego turnieju Australian Open. Pula nagród w turnieju wynosi 22,14 mln dolarów australijskich.

Henin to siedmiokrotna triumfatorka imprez wielkoszlemowych, a Dementiewa wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo w jednym z czterech najważniejszych turniejów w sezonie, choć dwukrotnie wystąpiła już w finale - w 2004 w Roland Garros i US Open.

"Wiem, że przyjechałam tu w wysokiej formie i jestem bardzo rozczarowana. Mam wrażenie, że grałam niewystarczająco agresywnie i konsekwentnie jak zazwyczaj. Ona jest bardzo dobrą tenisistką, każdy mecz przeciwko niej to poważny test dla mojego tenisa" - powiedziała Rosjanka, która w ubiegłym sezonie dotarła do półfinałów wszystkich wielkoszlemowych turniejów.

Rzadko dwie tak mocne tenisistki trafiają na siebie w tak wczesnej fazie, a jest to skutek tego, że Henin nie jest na liście WTA Tour. Do tego trzeba rozegrać przynajmniej trzy turnieje. Belgijka w styczniu zagrała w Brisbane, a Australian Open to jej drugi start po powrocie na korty.

"To był dla mnie bardzo emocjonujący występ, bo kort centralny jest szczególnym miejscem, z magiczną atmosferą i wspaniałymi wspomnieniami" - powiedziała Henin.

W maju 2008 roku nieoczekiwanie zakończyła karierę, na dwa tygodnie przed wielkoszlemowym Roland Garros, w którym miała bronić tytułu. Była wówczas numerem jeden na świecie i w dodatku poprosiła o natychmiastowe wycofanie jej nazwiska z rankingu tenisistek.

W styczniu wróciła jednak na korty, a w australijskich turniejach wystąpiła dzięki "dzikim kartom" przyznanym przez organizatorów. Jednak już w Brisbane potwierdziła, że jest w wysokiej formie, bowiem dotarła do finału, gdzie w wyrównanym trzysetowym meczu przegrała z inną Belgijką Kim Clijsters. W Melbourne mogą na siebie trafić w półfinale.

Swoje mecze w drugiej rundzie wygrały w środę m.in. Rosjanki Dinara Safina (nr 2.) i Swietłana Kuzniecowa (3.), Serbka Jelena Jankovic (8.) oraz Clijsters (15.). Odpadła nieoczekiwanie Włoszka Flavia Pennetta (12.), po porażce z Belgijką Yaniną Wickmayer.

Wickmayer, mimo 16. miejsca w rankingu, musiała się przebijać do turnieju głównego przez eliminacje, bowiem nie zdążyła za zgłoszeniem do Australian Open w regulaminowym czasie. Był to skutek rocznego zawieszenia, jakim za unikanie kontroli antydopingowych ukarała ją rodzima federacja, ale w grudniu zawiesił jego wykonanie belgijski sąd, co umożliwiło jej powrót na korty.

W środę dokończono też pierwsza rundę, w której zaległości powstały w wyniku opadów deszczu, jakie sparaliżowały poniedziałkowy plan gier. Swoje ,mecze w tej fazie turnieju wygrały m.in. Dunka Caroline Wozniacki (nr 4.), Białorusinka Wiktoria Azarenka (7.) czy Rosjanka Wiera Zwonariewa (9.).

Wśród mężczyzn bez straty seta trzecią rundę osiągnął broniący tytułu Hiszpan Rafael Nadal, tracąc tylko sześć gemów. Tenisista z Majorki pokonał Słowaka Lukasa Lacko 6:2, 6:2, 6:2, a oprócz niego awans wywalczyli m.in. Argentyńczyk Juan Martin del Potro (nr 5.), Szkot Andy Murray (5.) i Amerykanin Andy Roddick (7.).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj