Ma kilka miesięcy, żeby przygotować się do walki o mistrzowski pas. 19 stycznia w legendarnej nowojorskiej hali Madison Square Garden Tomasz Adamek zmierzy się z Amerykaninem Steve'em Cunninghamem. Polski bokser jest pewny swego. "Zbiję go i wrócę na szczyt" - obiecuje Adamek.
Polski pięściarz stracił pas mistrza świata w wadze junior ciężkiej i chce go odzyskać. Przy okazji będzie mógł pomścić innego naszego boksera, Krzysztofa Włodarczyka. W maju "Diablo" stracił mistrzostwo świata federacji IBF właśnie po walce ze Steve'em Cunninghamem.
Ale najpierw Tomasz Adamek musi się dogadać ze słynnym promotorem Donem Kingiem, bo inaczej z walki mogą być nici. "Mój adwokat Pat English już nad tym pracuje, bo nie mam z Donem kontraktu. Myślę, że trzeba będzie się zgodzić, żeby King został moim współpromotorem na dwie kolejne walki" - tłumaczy bokser w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|