Warto urozmaicić sobie czas. Znany bokser Aleksander Dimitrenko miał już dość monotonnych treningów na hali, siłowni i w ringu. Zamiast wylewać kolejne litry potu w zamkniętym pomieszczeniu, Ukrainiec wybrał się na świeże powietrze do lasu. A żeby utrzymać dobrą formę... ściął ogromne drzewo.
Cała akcja zajęła bokserowi zaledwie kilka minut. Dimitrenko to wielki i postawny mężczyzna, w końcu walczy w wadze ciężkiej. Dlatego nie miał problemu z powaleniem ponadstuletniego dębu.
Oczywiście Ukrainiec korzystał z pomocy. Do ścięcia drzewa wykorzystał piłę mechaniczną. Po wszystkim pięściarz był zadowolony z siebie, a trenerzy cieszyli się z wykonania planu. Nie dość, że Aleksander poćwiczył, to także zapomniał na chwilę o przyszłotygodniowej walce z Niemcem Timo Hoffmannem o pas organizacji WBO.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane