Polski bramkarz nie zapomniał, jak się broni. Jerzy Dudek dawno nie grał, a jedynie siedział na ławce rezerwowych. Ale nadal ciężko strzelić mu gola. Przekonali się wczoraj o tym piłkarze Partizana Belgrad. W towarzyskim meczu o Trofeum Santiago Bernabeu Real Madryt pokonał Serbów 2:0. Bramki "Królewskich" przez cały mecz bronił Dudek.
Trener Realu postanowił dać odpocząć pierwszemu bramkarzowi swojej drużyny. Miejsce Ikra Casillasa między słupkami bramki "Królewskich" zajął nasz Jerzy Dudek. Polak w
całym meczu nie miał zbyt wiele pracy, ale w kilku sytuacjach pokazał, że nadal jest w dobrej formie i zachował czyste konto.
Pierwszą bramke dla gospodarzy zdobył w 35. minucie spotkania Julio Baptista. Wynik spotkania na 2:0 ustalił w drugiej połowie Royston Drenthe.
(1:0)
Julio Baptista (35), Royston Drenthe (67).
Dudek - Michel Salgado, Cannavaro (46-Pepe), Metzelder, Torres (74-Marcelo) - Gago (46-Diarra), Baptista (63-Guti), Drenthe - Robben, Higuain, Saviola (62-Soldado).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|