Nasz bramkarz przeżył wczoraj chwile grozy. Przed meczem z Athletic Bilbao autokar wiozący piłkarzy Realu Madryt z hotelu na Estadio San Mames został ostrzelany. Na szczęście Polakowi ani żadnemu z jego klubowych kolegów nic się nie stało - poinformowało lokalne radio baskijskie.
W Kraju Basków Real znienawidzony jest od zawsze. Nie wiadomo jednak, kto strzelał do piłkarzy. Czy był to wybryk chuligana czy też atak separatystów baskijskich, którzy walczą z hiszpańskim rządem.
Nieco inną niż radio wersję wydarzeń przedstawia gazeta "Marca". Nie pisze o strzałach, ale zaznacza, że autokar Realu został totalnie zdemolowany.
Piłkarze Realu nie przejęli się zbytnio całym zajściem. Wyszli na boisko i pokonali rywali 1:0. Dzięki temu "Królewscy" utrzymali pozycję lidera.
Polski bramkarz całe spotkanie spędził na ławce rezerwowych. Tradycyjnie...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|