Wydawało się, że Ryszard F., znany szerzej jako "Fryzjer", za kratkami posiedzi długie lata, a on może już wkrótce wyjść na wolność. Obrońcy jednego z głównych oskarżonych w piłkarskiej aferze korupcyjnej jutro postawią wniosek o zwolnienie go z aresztu. Całe szczęście, że liga wznowi rozgrywki dopiero pod koniec lutego, bo mamy pewność, że przynajmniej do tego czasu "Fryzjer" żadnego meczu nie ustawi.
Były działacz Amiki Wronki ma złożyć przed sądem oświadczenie, w którym częściowo ma przyznać się do winy, choć nie na taką skalę, jak zarzucają mu prokuratorzy.
"Fryzjer" miał kierować dużą grupą, która kupowała i sprzedawała mecze w polskiej lidze. Prokuratura stawia mu ponad 50 zarzutów dotyczących korupcji, z których głównym jest założenie i kierowanie jedną ze zorganizowanych grup przestępczych działających w środowisku polskiego futbolu od roku 2000. Grupa miała zajmować się tzw. ustawianiem meczów piłkarskich w polskiej I, II oraz III lidze, a F. - nakłaniać, pośredniczyć i wręczać łapówki między innymi sędziom piłkarskim i obserwatorom PZPN. Miał w ten sposób wpłynąć na wyniki ponad 30 meczów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|