Dziennik Gazeta Prawana logo

Hamilton mógł jeździć zamiast Kubicy

1 marca 2008, 21:43
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Teraz pewnie plują sobie w brodę. Szefowie teamów BMW i Williamsa miały kilka lat temu możliwość zatrudnienia młodego i obiecującego kierowcy. Nie zdecydowali się i niejaki Lewis Hamilton trafił do McLarena i w końcu został najlepszym debiutantem w historii Formuły 1.

W 2004 roku ojciec Lewisa Hamiltona spotkał z Mario Theissenem, szefem obecnego teamu BMW Sauber. Skończyło się na tym, że Theissen uznał, że nie jest w stanie pomóc młodemu kierowcy - pisze serwis f1-live.com.

Hamilton wrócił do McLarena w barwach którego startował w różnych wyścigach. Wyszło mu to na dobre. W ubiegłym roku zadebiutował w Formule 1 i od razu został wicemistrzem. Na tym, że Brytyjczyk nie trafił pod skrzydła Mario Theissena skorzystał z kolei młody polski kierowca - Robert Kubica.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj