Lewis Hamilton wygrał rozpoczynający sezon Formuły 1 Grand Prix Australii. "Naprawdę dobry początek sezonu" - powiedział po wyścigu. "Kontrolowałem swoje tempo i miałem duży zapas czasu. Mogłem jechać jeszcze szybciej, więc nie przejmuję się tym, w jakim tempie jechali kierowcy Ferrari".
"Nie powiedziałbym, że to było idealne zwycięstwo, ale oceniając po tym, jak kontrolowałem zużycie opon, tempo i jak pewnie prowadziłem bolid, był to jak do tej pory najlepszy wyścig w moim wykonaniu" - Hamilton nie krył zadowolenia za swojej postawy na torze.
Brytyjczyk nie narzekał na wysoką temperaturę w Australii, która na początku wyścigu sięgała 37 stopni! "To znakomity trening przed Grand Prix Malezji" - powiedział. Hamilton uważa też, że McLarenowi wcale nie schlebiają błędy zawodników ich najgroźniejszego rywala- Ferrari. Bo trzeba liczyć na sobie, a nie na innych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|