Dziennik Gazeta Prawana logo

Pech Kubicy! Polak nie dojechał do mety!

15 marca 2008, 21:43
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Grand Prix Australii po raz drugi z rzędu okazało się pechowe dla Roberta Kubicy. Polak, który do wyścigu przystępował z drugim czasem kwalifikacji, nie zdołał utrzymać doskonałej pozycji. Na 48. okrążeniu wskutek kolizji z Kazuki Nakajimą zjechał do boksu i na tor już nie powrócił. Zwyciężył Brytyjczyk Lewis Hamilton.

Wygrywa Lewis Hamilton! Po nim linię mety mijają Heidfeld i Nico Rosberg. Grand Prix Australii ukończyło tylko siemiu kierowców.

1. Hamilton
2. Heidfeld
3. Rosberg
4. Alonso
5. Kovalainen
6. Barrichello
7. Nakajima

Raikkonen kończy wyścig na poboczu. Chwilę po nim, w wyniku awarii silnika, z rywalizacji wycofuje się rewelacyjny Sebastian Bourdais.

Na torze pozostało już tylko dziewięciu zawodników.

Czołówka po 51. okrążeniach: 1. L Hamilton, 2. N Heidfeld, 3. N Rosberg, 4. S Bourdais, 5. F Alonso, 6. H Kovalainen, 7. K Raikkonen

Polak po zjechaniu do boksu kończy rywalizację. Bolid Polaka ucierpiał w wyniku najechania na niego przez samochód Williamsa kierowany przez Nakajimę. Mechanicy najpierw chcieli wymienić nos, ale nie byli w stanie naprawić szkód spowodowanych przez Japończyka... Grand Prix Australii po raz drugi z rzędu okazało się pechowe dla polskiego kierowcy.

Cały czas kierowcy wloką się za samochodem bezpieczeństwa. Największym pechowcem jest Kovaleinem, który w wyniku "neutralizacji" straci bardzo dużo czasu.

Zółta flaga - na trasę wjężdża samochód bezpieczeństwa. Timo Glock wypada z trasy, wyskakuje na garbie i "kasuje" swój samochód. Wyglądał to bardzo poważnie, ale na szczęście Niemiec o wałasnych siłach wychodzi z bolidu.

Czołówka po 44. okrążeniach:1. H Kovalainen, 2. N Heidfeld, 3. L Hamilton, 4. R Barrichello, 5. N Rosberg, 6. S Bourdais,

Błąd Raikkonen. Mistrz świata po raz kolejny ląduje na poboczu. Tego wyścigu mistrz świata na pewno nie zaliczy do udanych.

W Melbourne robi się coraz goręcej. Kierowcy muszą być naprawdę zmęczeni. "Zmęczone" są z pewnością także ich bolidy.

Kubica na siódmym miejscu. Do szóstego Bourdais'a traci 0,8 s. Polak musi uważać na Alonso, który cały czas siedzi mu "na ogonie".

Kolejni kierowcy kończą swoją przygodę z Grand Prix Australii. Na trasie w Melbourne pozostało już tylko 11 bolidów!

Kłopoty Ferrari. Z trasy na moment wylatuje Raikkonen, który nie zmieścił się na zakręcie. Mniej szczęścia miał jego kolega z włoskiego teamu Felipe Massa, którgo bolid staje na poboczu.

Czołówka po 31. okrążeniach:1. L Hamilton, 2. H Kovalainen, 3. N Heidfeld, 4. N Rosberg, 5. R Barrichello, 6. S Bourdais,

Kubica po raz drugi pojawia się w boksie. Najprawdopodobniej ten postój nie był planowany. Polak dostaje komplet miękkich opon.

Koniec wyścigu dla Davida Coultharda. Brytyjczyk w wyniku kolizji z Massą, wylatuje na pobocze. Do mety nie dojedzie zatem z kierowców Red Bulla. Na torze pojawia się samochód bezpieczeństwa.

Barrichello w boksie. Kubica awansuje o jedno miejsce na czwartą pozycję.

W boksie pojawia się Niemiec Nick Heidfeld. Chwilę po nim swój bolid dotankowuje także Kovaleinen. W wyniku przetasowań związanych z tankowaniem Raikkonen awansował już na 3.miejsce.

Czołówka po 22. okrążeniach: 1. L Hamilton, 2. H Kovalainen 3. K Raikkonen, 4. R Barrichello, , 6. N Heidfeld, 7. F Alonso

Raikkonen wyprzedza Barrichello. Teraz to zatem Brazylijczy jedzie przed Kubicą.

W boksie pojawia się też Hamilton. Nowym liderem zostaje jego partner z McLarena, Heikki Kovalainen.

Kubica jako pierwszy zjeżdża do boksu. Potwierdziły się zatem informacje o małej ilości paliwa w bolidzie naszego rodaka. Polak tankował przez 8,6 s i na trasę wraca na 8. pozycji. Przed nim jedzie Raikkonen.

Kubica traci już do Hamiltona blisko 9 sekund. Strata Kovaleinena do Polaka to 4 sekundy.

Świetnie jedzie Fin Kimi Raikkonen. Mistrz świata, który startował dopiero z 8. linii, awansował już o siedem pozycji.

W czołówce bez zmian. Prowadzi Hamilton przed Kubicą i Kovaleinenem.

Hamilton powoli ucieka Polakowi. Jego przewaga to już 2 sekundy. Na szczęście nasz rodak zwiększył przewagą nad goniącym go Heikki Kovalainenem.

Na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa. Z Grand Prix Australii, wskutek kolizji tuż po stracie, pożegnali się już Fisichella, Button, Vettel i Davidson. Problemy miał także kierowca Ferrari Felipe Massa.

Kubica znakomicie wystartował i utrzymał drugą pozycję. Przed nim jest tylko Hamilton.

Rok temu w Melbourne bezkonkurencyjny był Kimi Räikkönen - wygrał zarówno kwalifikacje, jak i wyścig. Robert Kubica po przejechaniu połowy dystansu był czwarty, ale ostatecznie wyścigu nie ukończył.

Jak ułożą się losy tego wyścigu? Przekonamy sie juz wkrótce.

Jedyną zmianą w kolejności po kwalifikacjach jest przesunięcie kierowcy Toyoty, Timo Glocka z 9 na 19 pozycję. Niemiec został ukarany za zmianę skrzyni biegów w trakcie sesii kwalifikacyjnych i za blokowanie.

1. linia
Lewis Hamilton (W.Brytania/McLaren-Mercedes)
(Polska/BMW-Sauber)
2. linia
Heikki Kovalainen (Finlandia/McLaren-Mercedes)
Felipe Massa (Brazylia/Ferrari)
3. linia
Nick Heidfeld (Niemcy/BMW-Sauber)
Jarno Trulli (Włochy/Toyota)
4. linia
Nico Rosberg (Niemcy/Williams-Toyota)
David Coulthard (Szkocja/Red Bull-Renault)
5. linia
Sebastian Vettel (Niemcy/Toro Rosso-Ferrari)
Rubens Barrichello (Brazylia/Honda)
6. linia
Fernando Alonso (Hiszpania/Renault)
Jenson Button (W.Brytania/Honda)
7. linia
Kazuki Nakajima (Japonia/Williams-Toyota)
Mark Webber (Australia/Red Bull-Renault)
8. linia
Kimi Raikkonen (Finlandia/Ferrari)
Giancarlo Fisichella (Włochy/Force India-Ferrari)
9. linia
Sebastien Bourdais (Francja/Toro Rosso-Ferrari)
Adrian Sutil (Niemcy/Force India-Ferrari)
10. linia
Timo Glock (Niemcy/Toyota)
Takuma Sato (Japonia/Super Aguri-Honda)
11. linia
Nelsinho Piquet (Brazylia/Renault)
Anthony Davidson (W.Brytania/Super Aguri-Honda)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj