Dziennik Gazeta Prawana logo

Amputowana noga w rękach prokuratora

6 marca 2008, 18:54
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
To prawdziwy dramat. Alpejczyk Matthias Lanzinger, po wypadku na trasie, stracił niedawno nogę, a prokuratura nie daje mu o tym zapomnieć. Bezduszni urzędnicy... zatrzymali amputowaną część ciała narciarza. Tłumaczą, że dzięki temu sprawniej przeprowadzą śledztwo.

Odciętą kończyną zajmuje się już wiedeńska prokuratura. Prokuratorzy twierdzą, że to niezbędne działanie.

Dlaczego? Ano dlatego, że dzięki nodze śledczy mogą ponoć stwierdzić, czy w miejscowości, w której odbywał się konkurs, organizatorzy zachowali należyte środki ostrożności. I czy wypadek nie przydarzył się z ich winy.

Miejmy nadzieję, że nie załamie to jeszcze bardziej sportowca, który już przecież nie może robić tego, co naprawdę kocha.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj