Dziennik Gazeta Prawana logo

Awantura o Gargułę

13 lutego 2008, 00:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Awantura o Gargułę
Inne
To najtrudniejsza transferowa rozgrywka zimy. Wisła Kraków chce kupić Łukasza Gargułę z GKS Bełchatów. Biała Gwiazda wykłada 300 tysięcy euro, podpierając się klauzulą odstępnego w kontrakcie piłkarza. Ale przekaz z Bełchatowa jest jasny: dwa miliony euro i ani centa mniej! - pisze "Fakt".

Wczoraj sprawą zajmował się Wydział Gier PZPN. Szkoda tylko, że zapomniał o tym poinformować głównego zainteresowanego, czyli GKS...

Garguła przebywa obecnie na zgrupowaniu bełchatowian w Hiszpanii. Piłkarz reprezentacji Polski nie chce nawet słyszeć o innym rozwiązaniu niż gra w Wiśle w rundzie wiosennej. Ale jego przejście na Reymonta nie jest przesądzone.

Wiśle może nie pomóc nawet fakt, że przelała na konto bełchatowskiego klubu 300 tysięcy złotych. W GKS, po pierwsze, wczoraj nie doczekali się na pieniądze, po drugie zaś ? kwota, o której mówi Wisła, jest zdaniem ludzi z Bełchatowa za niska. Krakowianie upierają się, że Garguła ma w swoim kontrakcie zapisaną sumę odstępnego. W Bełchatowie twierdzą co innego - takiej klauzuli już nie ma...

"W momencie renegocjacji umowy z Łukaszem zmieniły się jej warunki. Był tam aneks o zniesieniu klauzuli. Dlatego z pewnością nie sprzedamy Wiśle Łukasza za 300 tysięcy euro" - mówi osoba związana z GKS.

Przedstawiciele tego klubu mają świadomość, że Wydział Gier PZPN częściej rozstrzyga podobne spory na korzyść piłkarza (przypadki Dawida Nowaka czy Roberta Kolendowicza), jednak prezesi wicemistrza Polski uważają, że ich argumenty są niepodważalne. "Dla Garguły zimą wpłynęła oferta z Ukrainy. Jeden z tamtejszych klubów wykładał za pomocnika reprezentacji Polski 3 miliony euro. Gdyby w kontrakcie zawodnika była klauzula odstępnego, Łukasz zostałby sprzedany na Wschód" - dodaje nasz informator.

Bełchatowski klub zgodził się ostatecznie nie sprzedawać piłkarza na jego prośbę. Łukasz nie był pewien, czy w nowym zespole od razu wywalczy sobie miejsce w podstawowej jedenastce, a co za tym idzie, czy pojedzie na Euro 2008. Jedno jest pewne. Bez względu na to jak zakończy się historia jego transferu, bez znaczenia czy piłkarz zostanie w Bełchatowie, czy też przeniesie się pod Wawel, będzie miał miejsce w podstawowej jedenastce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj