Agnieszka i Urszula Radwańskie to obecnie jedne z najbardziej znanych polskich sportsmenek. Bez problemu mogłyby dorabiać sobie pokazując się w reklamach. Ale tego nie zrobią. "Nie chcę, żeby moje córki były niewolnicami" - tłumaczy ojciec i trener naszych tenisistek Robert Radwański.
Od przejścia na zawodostwo Agnieszka Radwańska zarobiła już prawie dwa miliony złotych. Ale wszystkie na korcie - pisze katowicki "Sport". Wszystko przez to, że "Isia" nie ma podpisanej żadnej umowy z międzynarodową agencją menedżerską.
Ojciec sióstr Radwańskich nie chce się wiązać żadnymi umowami. "Miałem oczywiście kilka propozycji, które miały zrobić z moich córek niewolnice, a ja nie miałbym żadnego wpływu na ich rozwój. Poza tym niektóre z nich były po prostu śmieszne" - stawia sprawę jasno ich ojciec i trener.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|