Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie jest winny, ale odejdzie

15 lutego 2008, 09:19
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Po kątach mówią, że to on jest winny. Ale prawdy w oczy nie powie mu nikt. Hannu Lepistoe, trener polskich skoczków nie może już dłużej znieść tej męczącej sytuacji. Fin zapowiada, że skoro oskarżenia o słabszą formę Adama Małysza kierowane są tylko w jego kierunku, to on dłużej pracować w takiej atmosferze nie chce. I woli nawet odejść, niż brać duże pieniądze i żyć z poczuciem winy.

Lepistoe chce jednak dokończyć sezon i dopiero wtedy, czekając na ewentualne głosy ze związku narciarskiego, odejść.

"Jeśli w związku są przekonani, że gorsze w tym sezonie wyniki Adama Małysza są tylko i wyłącznie moją winą, to niech dadzą mi znać. Wówczas po sezonie mogę zrezygnować z pracy z polską kadrą" - mówi Fin na łamach "Przeglądu Sportowego".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj