To nie były najbardziej udane testy dla ekipy Roberta Kubicy. W Walencji, gdzie BMW Sauber sprawdzało nowy bolid, głównie padało. Mimo to kierowcy pracowali w pocie czoła. W ostatnich dniach przejechali prawie 1700 kilometrów.
Dyrektor techniczy ekipy był zadowolony z testów. "Byliśmy w stanie przeprowadzić symulację wyścigu obydwoma samochodami - wliczając w to postoje w boksach - bez żadnych problemów. To świadczy o wysokiej niezawodności naszego nowego samochodu. Ponadto przetestowaliśmy trochę nowych części. Będziemy kontynuowali pracę nad ustawieniami F1.08 podczas ostatnich przedsezonowych testów w Barcelonie w przyszłym tygodniu” - powiedział Willy Rampf cytowany przez serwis f1wm.pl.
Większość ekip jeździła na torze pod Barceloną. Tam pogoda była już lepsza. W czwartek najszybszy był Kazuki Nakajima w Williamsa. Czterech innych kierowców wykręciło czas o mniej niż jedną setną sekundy gorszy od Japończyka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl