Dziennik Gazeta Prawana logo

Recepta skoczka na sukces: seks i alkohol

26 lutego 2008, 20:52
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Skoki na mamucie to nie bułka z masłem. Nawet największym twardzielom, gdy spojrzą na 100-metrowy rozbieg, trzęsą się kolana. Ale czy najlepszym lekarstwem na strach jest alkohol? Właśnie w ten sposób przed sobotnim zawodami w Oberstdorfie kurażu dodawał sobie Harri Olli. Jakby tego było mało młodemu skoczkowi przez całą noc otuchy dodawały dwie prostytutki.

Pokrzepiony towarzystwem kobiet Olli zajął w konkursie dobre, szóste miejsce. Jego "nowatorskie" metody nie spodobały się jednak szefom fińskiego związku narciarskiego, którzy zawiesili skoczka do końca sezonu.

Sam zainteresowany nie poczuwa się do winy. "Nic złego nie zrobiłem. Jeżeli mój szef jest niesprawny seksualnie, to niech mi nie zazdrości" - powiedział dziennikarzom na lotnisku w Helsinkach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj