Dziennik Gazeta Prawana logo

Górnik zremisował bezbramkowo z Dyskobolią

4 kwietnia 2008, 19:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mało kto potrafi już patrzeć na naszą ekstraklasę, nie zastanawiając się: czy oni na pewno grają czysto? W 24. kolejce ekstraklasy oczy kibiców zwrócone będą głównie na Koronę Kielce. Na ten mecz będziemy musieli jednak jeszcze poczekać. Dziś Górnik Zabrze podejmował na Roosevelta Dyskobolię Grodzisk Wielkopolski. Po niezłej pierwszej połowie i trochę gorszej drugiej, w meczu otwierającym 24. kolejkę padł bezbramkowy remis.


14 tys
Szulc (Warszawa)

Pesković - Pavlenda, Hajto, Danch, Magiera - Gołoś (80. Malinowski), Pazdan, Brzęczek, Bajić (32. Gierczak), Zahorski - Jarka (72. Madejski).
Przyrowski - Sokołowski, Mynar, Kumbev, Jodłowiec - Piechniak, Świerczewski, Majewski (85. Rocki), Lato - Ivanovski, Sikora.

Kto będzie lepszy? Adrian Sikora, czy Tomasz Zahorski? - zastanawiają się kibice. Obaj napastnicy chcieliby pojechać z kadrą Beenhakkera na Euro.

Mecz lepiej zaczęli gospodarze, niesieni głośnym dopingiem kibiców. Sebastian Przyrowski dwa razy bronił groźne strzały Górnika, w tym jeden silny z dystansu Dawida Jarki. Chwilę później na czystą pozycję wyszedł Słowak Pavlenda, jednak nie miał komu podać, a strzał minął bramkę Przyrowskiego. Swoich sił próbował także po rzucie rożnym Brzęczek - jego strzał z trudem obronił "Przyroś". Swoim kunsztem popisał się też po fantastycznym uderzeniu Bajicia, które tylko dzięki bramkarzowi gości nie znalazło drogi do siatki.

Górnik mógł też stracić gola, po błędzie Peskovicia. Sikora nie zdołał jednak przelobować golkipera gospodarzy. To on jednak napędził strachu Górnikowi także w kolejnej akcji Dyskobolii.

Górnik w pierwszej połowie nie ustępował. Był zdecydowanie lepszą drużyną, konstruował wiele akcji, goście zawdzięczają remis tylko Przyrowskiemu. Ten doznał zresztą urazu po wspaniałej oskrzydlającej akcji Górnika - w polu karnym zderzając się z Konradem Gołosiem. Na szczęście skończyło się na mocnym stłuczeniu mięśnia. Sędzia doliczył do pierwszej połowy trzy minuty.

Druga połowa meczu nie była już toczona w tak dobrym tempie, a i akcji bramkowych było dużo mniej. Trener Górnika zdecydował się zmienić - o dziwo bardziej aktywnego od Zahorskiego - Jarkę. Zszedł też Konrad Gołoś, a w pierwszej połowie Bajić, którego zmiana została wymuszona kontuzją. Jacek Zieliński z Dyskobolii czekał ze zmianami do końca. W końcu, w 85. minucie, wpuścił na plac gry weterana boisk, Piotra Rockiego.

Nic to jednak nie zmieniło i spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. To duży sukces, słabo grającego w tej rundzie, Górnika.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj