Piłkarscy działacze cały czas zapewniają, że chcą czyścić polską piłkę z korupcji. Ale jak im wierzyć, skoro podejrzany o ustawianie meczów arbiter nadal sędziuje. Artur Sz., który dwa lata temu został zawieszony w prawach sędziego, znów biega z gwizdkiem po boisku.
Arbiter, jakby nigdy nic, pojawił się na ostatniej kolejce ligi halowej organizowanej przez Podokręg Małopolskiego Związku Piłki Nożnej w Bochni - pisze "Przegląd Sportowy".
Ryszard Niemiec, prezes MZPN, jest zbulwersowany tym faktem i zapewnia, że nie miał pojęcia o tym zdarzeniu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl