Dziennik Gazeta Prawana logo

Polskie ligi to wielki szwindel

10 kwietnia 2008, 00:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zaczynają potwierdzać się najbardziej czarne scenariusze. Z informacji zebranych przez prokuratorów z Wrocławia, prowadzących śledztwo w sprawie afery korupcyjnej w polskim futbolu, wynika, że rozgrywki w polskich ligach piłkarskich to był jeden wielki szwindel - pisze "Fakt".

Oprócz tych klubów, które już zostały ukarane za ustawianie wyników meczów, podejrzanych jest jeszcze 17 innych z pierwszej i drugiej ligi! To szokująca liczba, która najlepiej pokazuje, co tak naprawdę w ostatnich latach działo się w naszej ligowej piłce.

Najważniejsze rozstrzygnięcia w wielu wypadkach nie zapadały na boisku, ale poza nim. W efekcie kibice emocjonowali się meczami, w których wynik był ustalony jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego! Oszustwa były na porządku dziennym i niemal wszyscy traktowali je jako część gry, taką samą jak gole, faule czy spalone.

Wszelkie tabele wszech czasów tracą znaczenie, bo skala korupcji była tak duża, że wypaczyła sens ich prowadzenia. Prokuratura we Wrocławiu prowadzi śledztwo w sprawie konkretnych osób, które były umoczone w korupcyjny proceder. Okazuje się, że na czarnej liście śledczych są ludzie, którzy związani byli z 17 klubami pierwszej i drugiej ligi, w których w tym czasie działali. A co więcej, niektórzy działają do tej pory...

PZPN wysłał przed zjazdem antykorupcyjnym, który został zaplanowany na najbliższą niedzielę, pytanie do wrocławskiej prokuratury o liczbę klubów, wobec których śledczy prowadzą jeszcze postępowanie w sprawie procederu ustawiania meczów.

"No i dostali porażającą odpowiedź. Jak to możliwe, że w aferę korupcyjną było zamieszane aż tyle klubów? To proste. Oszukiwali prawie wszyscy" - mówi informator "Faktu".

Co to oznacza? Ano tyle, że w najbliższej przyszłości kłopoty związane z udziałem w aferze korupcyjnej może mieć jeszcze wiele klubów z pierwszej i drugiej ligi. To rzuca nowe światło na projekt abolicji dla zamieszanych w korupcję, przygotowywany przez kluby ekstraklasy, który miałby zostać przyjęty na najbliższym zjeździe PZPN.

Przewiduje on mianowicie odstapienie od orzekania kar degradacji za czyny korupcyjne. Kary miałyby być ograniczone tylko do puktów ujemnych i finansowych grzywien. W ten sposób kluby chcą zabezpieczyć się przed wiszącym nad większością z nich widmem karnych degradacji. Bo liczba 17 nowych postępowań oznacza, że na palcach jednej ręki można policzyć tych, którzy mogą spać spokojnie i nie muszą z drżącym sercem nasłuchiwać informacji z Wrocławia.

Dlatego kluby chcą uprzedzić działania prokuratury i zawczasu zapewnić sobie łagodniejszą karę. Zanim kompromitujące je materiały trafią z Wrocławia do Wydziału Dyscypliny PZPN.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj