Dziennik Gazeta Prawana logo

Sędzia przerwał mecz Jagiellonia - Raków. Powodem wulgarny transparent obrażający jego kolegę

2 listopada 2025, 19:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Sędzia przerwał mecz Jagiellonia - Raków. Powodem wulgarny transparent obrażający jego kolegę
Sędzia przerwał mecz Jagiellonia - Raków. Powodem wulgarny transparent obrażający jego kolegę/PAP
W trakcie meczu Jagiellonii Białystok z Rakowem Częstochowa doszło do skandalu. Na trybunie, na której zasiadają najzagorzalsi kibice ekipy ze stolicy Podlasia pojawił się transparent obrażający sędziego Bartosza Frankowskiego. Prowadzący zawody Paweł Raczkowski nie przymknął na to oka i przerwał spotkanie. Wznowił je dopiero, gdy flaga z wulgarnym hasłem została usunięta.

Raczkowski nie pozwolił obrażać Frankowskiego

Przed tygodniem Jagiellonia przegrała w Zabrzu z miejscowym Górnikiem 1:2. Arbitrem meczu był Bartosz Frankowski. Sędzia z Torunia nie miał dobrego dnia. Jego krzywdzące gości decyzje miały spory wpływ na przebieg spotkania, a według wielu również na końcowy wynik.

Fani z Białegostoku w trakcie niedzielnego meczu 14. kolejki Ekstraklasy postanowili wulgarny sposób wyrazić, co sądzą o Frankowskim. Na trybunach pojawił się transparent obrażający arbitra: Frankowski mecz obstawiłeś, je*any menelu Jagiellonię przekręciłeś.

Na skandaliczną flagę zareagował prowadzący mecz Paweł Raczkowski. Sędzia z Warszawy przerwał mecz i zagroził, że gra nie zostanie wznowiona do czasu, aż skandaliczny transparent obrażający jego kolegę po fachu nie zostanie usunięty. Po kilku minutowym zamieszaniu flaga zniknęła i mecz został wznowiony.

Dublet Repki

Spotkanie zakończyło się porażką Jagiellonii 1:2. Raków prowadzenie objął w 31. minucie. Piłkę głową w siatce podopiecznych Adriana Siemieńca umieścił Oskar Repka.

Ten sam zawodnik był autorem drugiego trafienia dla gości. Tym razem pomocnik Rakowa wykazał się spokojem i precyzyjnym uderzeniem podwyższył na 2:0.

Druga z rzędu porażka Jagiellonii

Jagiellonię mimo wielu okazji stać tego wieczora było tylko na jedną bramkę. Honorowego gola dla gospodarzy strzelił Afimico Pululu.

To druga z rzędu porażka piłkarzy z Białegostoku. W efekcie wicelider tabeli do prowadzącego Górnika Zabrze traci już pięć punktów, ale ma o jeden rozegrany mecz mniej.

Raków dzięki zdobytemu kompletowi punktów awansował na siódme miejsce. Do lidera traci dziewięć "oczek", ale podobnie jak Jagiellonia ma na koncie o jeden mecz mniej rozegrany.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj