Cracovia musiała sobie radzić bez kapitana
W Krakowie przez cały poniedziałek padał mocny deszcz, mimo to murawa została dobrze przygotowana. Obydwa zespoły przystąpiły do tego spotkania po porażkach w Pucharze Polski - Cracovia uległe 0:3 Rakowowi Częstochowa, a Zagłębie 0:1 Widzewowi Łódź.
Gospodarze grali osłabieni brakiem pauzującego za kartki kapitana - Otara Kakabadze. Mimo to od początku uzyskali sporą przewagę. Goście bronili się bardzo głęboko, często nawet w polu karnym. Dopiero po pół godzinie gry lubinianie zagrozili bramce „Pasów". Po rozegraniu rzutu wolnego i zgraniu piłki głową przez Michała Nalepę, Alex Ławniczak oddał strzał nad poprzeczką.
Buric zatrzymał najlepszego strzelca Cracovii
Cracovia fantastyczną okazję do objęcia prowadzenia miała w 41. minucie. Po dośrodkowaniu Maura Perkovica, Filip Stojilkovic główkował z kilku metrów, lecz Jamin Buric jakimś cudem zatrzymał zmierzającą do bramki piłkę. Poprawka Mateusza Klicha była niecelna.
Stojilkovic nie znalazł sposobu na bramkarza Zagłębia
Po przerwie Cracovia wciąż posiadała lekką przewagę, ale bliżej zdobycia bramki był Leonardo Rocha. Napastnik Zagłębia nie trafił jednak w bramkę w sytuacji sam na sam. Po chwili został zmieniony i tym samym przerwał serię pięciu kolejnych ligowych meczów ze strzelonym golem.
Im bliżej końca, tym mecz stawał się gorszy. Zagłębie w pewnym momencie skoncentrowało się już tylko na obronie remisu, a Cracovia nie była w stanie przeprowadzić groźnej akcji. Dopiero w doliczonym czasie gry Stojilkovic oddał swój kolejny strzał głową, ale i tym razem Buric popisał się udaną interwencją.
- Cracovia Kraków - KGHM Zagłębie Lubin 0:0
- Sędzia: Karol Arys (Szczecin)
- Widzów: 9 122
- Cracovia Kraków: Sebastian Madejski - Bosko Sutalo, Gustav Henriksson (85. Kahveh Zahiroleslam), Oskar Wójcik - Dominik Piła, Mateusz Klich (85. Michał Rakoczy), Mikkel Maigaard, Mauro Perkovic - Martin Minczew (65. Milan Aleksic), Filip Stojilkovic, Ajdin Hasic (76. Amir Al-Ammari)
- KGHM Zagłębie Lubin: Jasmin Buric – Aleks Ławniczak, Michał Nalepa, Roman Jakuba - Josip Corluka (30. Igor Orlikowski), Tomasz Makowski (90+3. Jakub Kolan), Mateusz Dziewiatowski (61. Mateusz Wdowiak), Filip Kocaba, Luka Lucic – Marcel Reguła (61. Kajetan Szmyt), Leonardo Rocha (61. Michail Kosidis)
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.