To skandaliczne zajście miało miejsce w Poznani w przerwie meczu Odry Wodzisław z Lechem. Trener gości Janusz Białek wpadł w szał i najpierw porządnie ochrzanił, a potem rzucił się na swojego piłkarza, Jakuba Biskupa. Efektem tej awantury jest przesunięcie zawodnika do zespołu Młodej Ekstraklasy i kara finansowa.
Świadkowie całego zajścia mówią, że wyglądało to naprawdę strasznie. Podobno trener Białek najpierw ochrzaniał Jakuba Biskupa za to, że gra indywidualnie, długo holuje piłkę i nie ma z niego pożytku. A potem stracił panowanie nad sobą i złapał piłkarza za gardło.
Jednak to właśnie zawodnik póki co ponosi konsekwencje tego zajścia. Szkoleniowiec Odry jest w tej chwili na zwolnieniu lekarskim. Drużynę w meczu z Ruchem Chorzów poprowadzi jego asystent Paweł Sibik.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|