Wisła Kraków już jutro może zostać mistrzem Polski. Jednak kiedy piłkarze będą przygotowywać się dziś do meczu z Jagiellonią, ich najlepszy strzelec będzie miał na głowie coś zupełnie innego. Paweł Brożek w sobotę planuje się dobrze bawić... na własnym weselu.
Piłkarz Wisły uroczystość zaplanował już kilka miesięcy temu. "Pierwszy raz spotkałem się z sytuacją, że piłkarz w dniu meczu bierze ślub. To niefortunny termin i zawodnik nie powinien w nim planować uroczystości. To jednak bardzo doniosłe wydarzenie w życiu człowieka" - podkreślał trener Maciej Skorża, ale zwolnił Brożka z wyjazdu do Białegostoku. Podobno inne terminy były już zajęte.
Szkoleniowiec nie zgodził się jednak dać wolnego jego bratu bliźniakowi. "Piotrka nie planuję zwalniać" - zapewnił Skorża. W tym wypadku na ślubie Brożka z czterech zaproszonych wiślaków może zjawić się tylko Radosław Sobolewski, który pauzuje za żółte kartki.
Pozostali piłkarze Wisły muszą zadowolić się złożeniem koledze życzeń na odległość.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|