Wyścig kolarski w Portugalii zakończył się dla jednego zawodnika tragicznie. Bruno Neves zginął, rozbijając sobie głowę o asfalt. Wszystko przez to, że potrącił go jadący obok rywal.
Wypadek wydarzył się podczas wyścigu Clasica de Amarante na północy Portugalii.
Wszystko rozegrało się w środku peletonu, który zresztą jechał dosyć wolno - zaledwie 40 km na godzinę. Neves został potrącony przez innego kolarza jadącego obok i przewrócił się. Uderzył głową w asfalt i mimo pomocy zmarł.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl