Takiego kolosa niełatwo będzie położyć na deski. Przed sobotnią walką Andrzej Gołota waży 107,5 kilogramów. Jego rywal Mike Mollo jest lżejszy. Waży 100,5 kilograma. Który bokser wygra - przekonamy się po godzinie 3.00 w nocy polskiego czasu. Dla naszego pięściarza waga nie ma znaczenia. Jak sam przyznaje, czuje się bardzo dobrze.
I ma już plan. "Teraz trzeba tylko wyjść na ring i to zrobić. Jak Mollo będzie chciał skracać dystans, to biję podwójnego podbródkowego i walę lewą, żeby dokończyć. On myśli, że będę walczył według jakiegoś schematu. Ja schematów mam z pięć" - mówi serwisowi bokser.org Gołota.
Mike Mollo odgraża się, że to on wygra. "Mam do Gołoty olbrzymi szacunek za to, co zrobił dla boksu, ale znam jego słabości i wiem, że jest tylko kwestią czasu, kiedy wykorzystam jego zbyt nisko opuszczone ręce. Nie ma w tym żadnej osobistej animozji - to biznes" - przekonuje Amerykanin.
Początek walki w nowojorskiej hali Madison Square Garden około godziny 3.00 w nocy polskiego czasu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|