Artur Boruc już wie, dlaczego jego ulubiona Legia przegrywa mecz za meczem. I chętnie podzieli się swoimi uwagami z trenerami warszawskiego klubu. Reprezentant Polski uważa, że w Warszawie gra za dużo obcokrajowców. "Dla większości z nich Legia to tylko przystanek w karierze. Nie czują emocjonalnej więzi z tym klubem" - przypomina Boruc.
Boruc wie, że ciężko pobudzić zespół po serii porażek. "Atmosferę budują przecież wyniki, których teraz w Legii nie ma" - wskazuje.
Zgadza się z nim także inny były kapitan warszawskiej jedenastki, Cezary Kucharski. Za dużo jest w Legii przeciętniactwa i obcokrajowców.
"Oni nie wiedzą, dla kogo grają. Legia zawsze będzie Legią, klubem walczącym o najwyższe cele. A przez brak więzi emocjonalnej piłkarzy z klubem, magia tego klubu się zdewaluowała" - kończy bramkarz Celtiku na łamach "Przeglądu Sportowego".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|