Kiedy Adam Małysz skakał najlepiej? Ano wtedy, kiedy w ciężkiej pracy pomagał mu fizjolog Jerzy Żołądź. Obecny sezon można już spisać na straty. Małysz nie zamierza się jednak poddawać - za rok chce zgarnąć wszystko. Najpierw musi jednak przekonać do powrotu specjalistę od bułki z bananem.
Małyszowi w przyciągnięciu profesora Żołądzia do kadry pomoże na pewno prezes Polskiego Związku Narciarskiego, Apoloniusz Tajner.
"Chciałbym, żeby profesor wrócił. Do współpracy zaprosiliśmy także psychologa Kamila Wódkę, który już od miesiąca pomaga Kamilowi Stochowi" - przyznaje Tajner.
"Cóż, powodów do zadowolenia z wyników naszych skoczków na razie nie ma" - cytuje byłego trenera "Dziennik Polski".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|