Wczorajszy dzień w Krsko należał do Tomasza Golloba. Polak, mimo że nie był wymieniany w gronie faworytów, pokazał, że będzie się liczył w walce o medale. "Jestem bardzo szczęśliwy, to był dla mnie zdecydowanie szczęśliwy dzień i chyba nawet nie wiem co mam w tym momencie powiedzieć" - powiedział żużlowiec.
Gollob powiedział, że jest bardzo zadowolony z pracy swojego teamu. Nie zapomiał też podziękować sponsorom, którzy sfinansowali mu nowy silnik na zawody w Krsko.
Liderowi Stali Gorzów do pełni szczęścia brakuje tytułu Indywidualnego Mistrza Świata jest pełen optymizmu przed kolejną rundą cyklu, "W biegu finałowym musiałem dobrze wyskoczyć ze startu, gdyż zaraz po mojej prawej ręce miałem Nickiego Pedersena. Jestem bardzo szczęśliwy, że to się udało. To dla mnie dobry początek sezonu, być może uda się powtórzyć ten wynik w Lesznie, gdyż bardzo lubię tamtejszy tor" - podają sportowefakty.pl.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl