Od lat wyścigiem Tour de France wstrząsają kolejne doniesienia o stosowaniu przez kolarzy dopingu. Niestety, nie inaczej jest w tym roku. We wtorek na "szprycowaniu się" przyłapano Włocha Riccardo Ricco, u którego wykryto zakazaną substancję - erytropoetynę (EPO).
Skandal jest tym większy, że Ricco to dwukrotny etapowy zwycięzca. Wraz z Włochem, który po 11 etapach zajmował dziewiąte miejsce w klasyfikacji generalnej, z wyścigu wycofała się jego ekipa - Saunier Duval.
Pierwszymi dopingowiczami w tegorocznym Tour de France byli Hiszpanie, podejrzani również o stosowanie EPO - Manuel Beltran z zespołu Liquigas, wycofany z wyścigu po siódmym etapie, oraz Moises Duenas z drużyny Barloworld, złapany po dziesiątym odcinku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|