Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie ma potwierdzenia, że Polak był na dopingu

4 września 2008, 19:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wielu kibiców z niepokojem czeka na ostateczne rozstrzygnięcie - czy podejrzany o doping kajakarz Adam Seroczyński naprawdę łykał niedozwolone substancje? Niestety, dziś się tego nie dowiemy, gdyż do czasu zamknięcia biura Polskiego Komitetu Olimpijskiego nie nadeszły z Pekinu wyniki badań próbki B.

Seroczyński, na którego wniosek otwarto w czwartek w Pekinie próbkę B, również nie zna wyników kontrekspertyzy. "Sądzę, że komunikat będzie w piątek" - powiedział kajakarz.

Polski zawodnik jest podejrzany o stosowanie zabronionego środka - clenbuterolu, który wykryto w próbce A. Obie próbki zawierają mocz zawodnika i zostały pobrane w tym samym czasie. Seroczyński nie przyznaje się do winy twierdząc, że przy analizie próbki A zaszła pomyłka.

>>>"Niczego nie brałem"

W Pekinie Seroczyński, startując z Mariuszem Kujawskim, zajął czwarte miejsce w wyścigu K2 1000 m.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj