Dziennik Gazeta Prawana logo

Boruc wrócił do normalnej formy

14 września 2008, 23:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Celtic Glasgow podniósł się po sromotnej porażce w derbach stolicy Szkocji z Rangersami (2:4). Podopieczni Gordona Strachana w takich samych rozmiarach ograli Motherwell, awansowali na drugie miejsce w tabeli - czytamy w DZIENNIKU.

Strachan zaskoczył ustawieniem podstawowej jedenastki, w której zabrakło Shunsuke Nakamury i Aidena McGeady’ego. Do końca zastanawiano się, czy wobec kłopotów, z jakimi musi ostatnio zmierzyć się Artur Boruc, Polak podzieli los dwójki wspomnianych zawodników. Jeszcze raz okazało się, że jego pozycja jest niepodważalna. Tym razem Boruc był pewnym punktem swojej drużyny. Przy golach Johna Suttona i Davida Clarksona nie mógł zbyt wiele zrobić.

Chcący za wszelką cenę zrehabilitować się za porażkę z Rangersami zawodnicy The Bhoys rozstrzygnęli losy spotkania jeszcze w pierwszej połowie. Dwa gole zdobył Georgios Samaras, a po jednym trafieniu zaliczyli Shaun Maloney i Scott McDonald.

"Przecierałem oczy ze zdumienia. Nasze akcje, na tle przecież niezłego zespołu, były momentami fantastyczne" - stwierdził Strachan. Po przerwie Celtic oddał inicjatywę gospodarzom, czego efektem były wspomniane bramki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj