Do października Artur Boruc może spać spokojnie. Bramkarz Celtiku będzie się co prawda tłumaczył z obraźliwych gestów, które podczas meczu derbowego kierował w stronę fanów Glasgow Rangers, ale nie wcześniej niż za miesiąc. Działacze szkockiej federacji przełożyli przesłuchanie Polaka ze względu na występy "The Bhoys" w Lidze Mistrzów.
Rozmowy Boruc jednak nie uniknie. Tak zapowiadają działacze z jego federacji, którzy mają już dość wybryków popularnego "Boruka".
"Porozmawiamy z Arturem na kolejnym posiedzeniu komisji dyscyplinarnej, która ponownie zbierze się 23 października" - zapewniają, a cytuje ich interia.pl.
Co takiego zrobił Boruc? Podczas derbów Glasgow pokazał środkowy palec kibicom lokalnego rywala - Rangersom. Dodajmy, że powód miał - złośliwi fani przez pół meczu obrażali jego żonę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|