Dziennik Gazeta Prawana logo

Tusk: Z PZPN nie mieliśmy teraz szans

7 października 2008, 18:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tusk: Z PZPN nie mieliśmy teraz szans
Inne
Okazuje się, że całe zamieszanie wokół PZPN było tylko sondowaniem sytuacji przez rząd i jednocześnie sprawdzianem, co można zmienić tak, by nie narazić się na sankcje FIFA i UEFA. Przyznał to dzisiaj Donald Tusk. "Zakładaliśmy, że w sporze z PZPN należało wytoczyć armaty. Ta batalia jednak w tej chwili nie miała żadnej szansy na powodzenie" - ocenił premier. Zapowiedział, że minister sportu Mirosław Drzewiecki zachowa swoje stanowisko.

Jeśli rząd, wprowadzając kuratora do Polskiego Związki Piłki Nożnej, chciał "wysondować sytuację", to ma już jej pełen obraz. I choć premier mówił, że o żadnej kapitulacji nie ma mowy, to i tak większość kibiców i ludzi interesujących się sportem uważa inaczej.

"To nie była kapitulacja. Minister Mirosław Drzewiecki chciał wysondować sytuację, ocenić, co można zmienić w PZPN bez narażania polskiej piłki na sankcje ze strony piłkarskich federacji" - mówił dziś premier Donald Tusk.

>>>PZPN: Wygraliśmy

Zdaniem szefa rządu, po straceńczej szarży kuratora na PZPN-owską fortecę, dobro polskiej piłki wymaga teraz "wojny pozycyjnej". "Zanim coś się zmieni, będzie potrzeba jeszcze trochę czasu i naszej nieustępliwości. Wojny o dobro piłki nie wygramy błyskawicznie, jednym manewrem" - ocenił Tusk.

Premier zapewnił, że w sprawie PZPN nie ustąpi. "Wiem, po której stronie jest zło, a po której dobro, którzy powinni, a którzy nie, zajmować się w Polsce sportem i tutaj nie ustąpimy" - powiedział Tusk.

"To, że dzisiaj ci ludzie mają rzeczywiście bardzo silnych protektorów i że sytuacja - nie ukrywajmy - nie jest prosta, choćby ze względu na Euro 2012, to każe ministrowi być może ostrożniejszym, niż byśmy tego wszyscy chcieli" - podkreślił premier.

Zdaniem Donalda Tuska cała batalia zkończyła się remisem "ze wskazaniem". "Wiecie, że to nie jest wskazanie dzisiaj na rzecz ministra sportu, ale deklarujemy upór, konsekwencje, zobaczymy" - powiedział Tusk.

Jednocześnie premier powiedział, że Mirosław Drzewiecki ma dokończyć swoją misję. Dziś minister sportu deklarował, że jest gotów podać się do dymisji. "Oddaję się ocenie premiera Donalda Tuska" - powiedział.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj