Dziennik Gazeta Prawana logo

Platforma szykuje kolejny atak na PZPN

9 października 2008, 01:42
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Rząd gotowy do wojny pozycyjnej
Rząd gotowy do wojny pozycyjnej/Inne
Oficjalny komunikat jest sielski: rząd współpracuje z PZPN. Ale za kulisami PO szykuje się do wojny pozycyjnej. Minister sportu Mirosław Drzewiecki zapowiada, że tak wyczekiwany przez działaczy PZPN zjazd wyborczy 30 października się nie odbędzie. A kolejne uderzenie w związek ma nastąpić już po meczach reprezentacji z Czechami i Słowacją - czytamy w DZIENNIKU.

Wczoraj oficjalnie demonstrowana była zgoda. Godził się Zbigniew Koźmiński, rzecznik PZPN, z kuratorem Robertem Zawłockim, którego jeszcze we wtorek nazywał "chochołem niewartym uwagi". Doradca ministra Drzewieckiego Adam Giersz chwalił zawieszony zarząd PZPN za to, że przyznał, iż związek wymaga gruntownej reformy. Tę atmosferę psuły jednak twarde słowa odchodzącego kuratora: "Będę walczył o zmiany w PZPN do końca. I nie mam zamiaru robić tego z obecnym zarządem."

Nieoficjalnie politycy PO mówią to samo co kurator. I mają gotowy scenariusz: "Przegraliśmy pierwszą bitwę, przed nami kolejne" - zapowiadają. "Z blitzkriegu przechodzimy do wojny pozycyjnej. Minister nie był najlepszy w szybkiej grze, ale w wojnie podjazdowej jest mistrzem" - mówi DZIENNIKOWI bliski współpracownik szefa resortu sportu. Bardziej konkretny jest Adam Giersz: "Zakończyliśmy sprawy dotyczące błędów w statucie, ale kwestia korupcji w związku jest przecież cały czas otwarta" - wyjaśnia.

Jaki jest plan Platformy? Przeczekać do 15 października, gdy mecze eliminacyjne z Czechami i ze Słowacją będą już za nami. Potem przez pół roku kadra nie będzie rozgrywała żadnego meczu i wiszące nad nią ultimatum ze strony FIFA przestanie być tak groźne. "Nie odbędą się wybory 30 października, jak chce tego PZPN. Nie odwiesimy też zarządu, a z działaczami piłkarskimi będziemy się kontaktować jedynie za pośrednictwem FIFA i UEFA" - wylicza współpracownik ministra sportu. Resort ma też opóźniać wycofanie kuratora ze związku. "Jego odwołuje nie minister, a trybunał arbitrażowy, dopóki tego formalnie nie zrobi, kurator może działać" - mówi rozmówca DZIENNIKA.

"Nie chcę tego słuchać! Myślę, że rozmawiamy z dżentelmenami i ludźmi, którzy mają honor. Panowie z Ministerstwa Sportu mają pisma z FIFA i wiedzą, jakie konsekwencje im grożą za takie numery" - denerwuje się Zbigniew Koźmiński, rzecznik PZPN.

p


Prawo musi być przestrzegane również w autonomicznych związkach sportowych, które mają potężnych międzynarodowych patronów. Cel, który zamierzałem osiągnąć, osiągnąłem. Listkiewicz nie kandyduje na prezesa, PZPN uznał zarzuty sformułowane we wniosku ministra do Trybunału Arbitrażowego i przygotował pakiet naprawczy, reprezentacja narodowa zagra w eliminacjach, organizujemy Euro 2012. Wiem, że kibice oczekują bardziej radykalnych kroków, ale jako konstytucyjny minister, działam zgodnie z prawem. A PZPN jest i będzie pod moim szczególnym nadzorem.


Nie sądzę, żeby termin 30 października był terminem realnym. Ustalenie terminu zjazdu to zadanie dla niezależnej komisji wyborczej. To ona musi ustalić, czy i kiedy powinien odbyć się odwołany przez kuratora zjazd. Jak wiemy, NKW zbierze się w piątek i zapozna się z postępem prac PZPN nad wyeliminowaniem nieprawidłowości.


Gratuluję panu Koźmińskiemu dobrego samopoczucia, szczególnie w sytuacji gdy jak donoszą media, CBA zatrzymało kolejne osoby zamieszane w korupcję. Liderzy PZPN przez długie lata przymykali oczy na to bulwersujące zjawisko. Stąd przekonanie kibiców, że panowie mają coś do ukrycia. Ale od tego są stosowne władze: prokuratura, sądy, urząd skarbowy.


Fala aresztowań za korupcję i ustawianie meczów przede wszystkim dotknęła środowisko sędziów piłkarskich, a zdaje się, że pan Listkiewicz prezesem PZPN został bezpośrednio po zakończeniu kariery sędziego. A PZPN niewiele uczynił, aby kibice mogli oglądać zmagania piłkarskie bez obawy, czy o wyniku zdecydują piłkarze, czy skorumpowani działacze.

*Mirosław Drzewiecki, minister sportu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj