Dziennik Gazeta Prawana logo

Piłkarz Motoru Lublin odwołał się od wyroku. Sąd zaostrzył mu karę

28 października 2025, 17:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Piłkarz Motoru Lublin odwołał się od wyroku. Sąd zaostrzył mu karę
Piłkarz Motoru Lublin odwołał się od wyroku. Sąd zaostrzył mu karę/Shutterstock
Filip Wójcik za pobicie 36-letniego mężczyzny został skazany na karę grzywny w wysokości 5 tysięcy zł. Piłkarz Motoru Lublin miał również zapłacić pokrzywdzonemu 15 tysięcy zł zadośćuczynienia. 28-letni pomocnik klubu polskiej Ekstraklasy odwołał się od wyroku pierwszej instancji. Efekt był odwrotny do jego oczekiwań. Sąd zaostrzył wyrok.

Piłkarze Motoru pobili mężczyznę w nocnym klubie

Ponad dwa lata temu Wójcik z klubowym kolegą - Łukaszem Budziłkiem bawili się w nocnym klubie "Piękna Pszczoła". Piłkarze Motoru w pewnym momencie zaatakowali stojącego przy barze mężczyznę. Najpierw Wójcik uderzył 36-latka w twarz. Następnie wspólnie z Budziłkiem rzucił go na podłogę. Wtedy dwukrotnie kopnął ofiarę w głowę. Dalszej eskalacji zapobiegła interwencja ochrony lokalu. Zawodnicy Motoru zostali wyprowadzeni na zewnątrz.

Poszkodowany pozwał Wójcika do sądu

Sprawa swój finał znalazła w sądzie. W lutym Sąd Rejonowy Lublin-Zachód skazał Wójcika na karę grzywny w wysokości 5 tys. zł. Piłkarz Motoru miał także zapłacić pokrzywdzonemu 15 tysięcy zł zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Ponadto zawodnik lubelskiej drużyny otrzymał zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonego na odległość mniejszą niż 50 metrów przez okres dwóch lat - przypomina "Gazeta Wyborcza".

Piłkarz Motoru się przeliczył

Wójcik nie mógł się pogodzić z wyrokiem sądu. Piłkarz Motoru odwołał się od decyzji pierwszej instancji. Miał nadzieję, że po ponownym rozpatrzeniu sprawy kara zostanie złagodzona. Sportowiec się przeliczył. Pod koniec września Sąd Okręgowy w Lublinie wydał prawomocny wyrok uznający Wójcika za winnego pobicia, przy czym podwyższył karę grzywny z 5 tysięcy zł do 20 tysięcy zł - informuje "Gazeta Wyborcza".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraDonald Trump dziękuje FIFA za zmianę decyzji. Biały Dom ingeruje w mundial »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj