Nie tak miał wyglądać jeden z ostanich tegorocznych wytępów Marty Domachowskiej. Już w pierwszej rundzie turnieju tenisistek w Luksemburgu Polkę pokonała doświadczona Kolumbijka Catalina Castano. Nie sama porażka boli jednak najbardziej, a jej rozmiary...
Domachowska w pierwszy secie nie zdołała "urwać" rywalce nawet jednego gema. W drugiej partii było już nieco lepiej. Polka nawet przełamała rywalkę, ale i to nie uchroniło jej od wysokiej porażki. Cały mecz trwał zaledwie 50 minut.
Marta wystąpi w Luksemburgu jeszcze w deblu w parze z Włoszką Tathianą Garbin, a przeciwniczkami będą Mandy Minella i Claudine Schaul.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|