Sezon dopiero co się dla niej skończył, ale Marcie Domachowskiej nie w głowie próżnowanie. Polska tenisistka myśli już o przyszłym roku, w którym chce przebić się do czołowej trzydziestki najlepszych zawodniczek świata. "Będę grać szybko i agresywnie, bo ten styl zawsze przynosił najlepsze efekty" - zapowiada.
Domachowska, która obecnie w rankingu WTA zajmuje 56. miejsce, podkreśla, że najważniejszy będzie styczeń i start w Australian Open. "W Melbourne bronię punktów za IV rundę, więc chcę być jak najlepiej przygotowana" - mówi "Przeglądowi Sportowemu".
W tym celu Polka już wkrótce, razem z Alą Rosolską i specjalistą od przygotowania fizycznego Mariuszem Dermontem, pojedzie na zgrupowanie do Szczyrku. "Dwanaście dni spędzonych w górach powinno zaprocentować w Wielkim Szlemie" - cieszy się Marta, dodając, że już nie może się doczekać wyjścia na kort.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|