Dziennik Gazeta Prawana logo

Brożek nie może doczekać się grudnia

29 października 2008, 15:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wbrew pozorom życie piłkarzy nie jest usłane różami. Wie coś o tym Paweł Brożek, który - jak na prawdziwego sportowca przystało - z niektórych przyjemności musi po prostu zrezygnować. Na szczęście wszystko można narobić...

Brożek, jak każdy młody człowiek, od czasu do czasu chciałby gdzieś wyjść, obejrzeć film z dziewczyną, pójść na imprezę. Niestety, nie ma na to czasu. "Gramy co trzy dni, a to uniemożliwia wieczorne wychodzenie. Ale w grudniu..." - zawiesza głos, nie kryjąc uśmiechu.

Najlepszy napastnik ekstraklasy nie może się już doczekać zimowej przerwy w rozgrywkach, ale nie wyklucza, że i z niej będzie musiał zrezygnować. Tak stałoby się w przypadku transferu do któregoś z zachodnich klubów, a to podobno jest coraz bardziej prawdopodobne.

Piłkarz krakowskiej Wisły jest gotów na zmianę braw klubowych, ale szczerze mówi, że... trochę się boi. "Na pewno jest lekka obawa i nie ma co tego ukrywać. Nowe otoczenie, nowy kraj. Przeszkodą na pewno jest też język. Myślę o tym, by jak najszybciej opanować angielski, ale nie mam na razie na to czasu" - kończy Brożek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj