Dziennik Gazeta Prawana logo

"Nie pójdę do więzienia, bo się żenię"

26 stycznia 2009, 08:51
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Choć już zakończył sportowa karierę, to o Dariuszu Michalczewskim wciąż jest głośno. Bokser zdążył się w tym czasie ożenić, rozwieść i zaręczyć. A teraz dostał zarzut udziału w pobiciu i może trzy najbliższe lata spędzić za kratkami. "Nie pojdę do więzienia, bo się żenię" - mówi jednak "Tygrys".

"W życiu nie dam się zamknąć, przecież wkrótce mam się żenić. A poza tym, tygrysy powinny żyć na wolności, a nie za kratami!" - - mówi "Super Expressowi" Michalczewski.

Według boksera cała sprawa to jakiś absurd. - denerwuje się wieloletni mistrz świata w boksie.

Prokuratura rejonowa w Sopocie miała jednak inne zdanie. "Zajście miało charakter męskiej bójki po alkoholu" - ocenia Tomasz Landowski, zastępca prokuratora rejonowego w Sopocie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj