Złodzieje nie oszczędzają nawet największych gwiazd sportu. Przekonał się o tym siedmiokrotny zwycięzca Tour de France Lance Armstrong. Amerykanin mocno się zdziwił, kiedy chciał sięgnąć po rower do jazdy na czas. Samochód, w którym trzymał swoje dwa kółka, był pusty. "Mówi się trudno. Najważniejsze, że dobrze mi idzie w wyścigu" - machnął ręką na śmiały wyczyn złodziei Armstrong.
Złodzieje okradli zresztą nie tylko Armstronga. Ich łupem padły też trzy inne rowery do jazdy szosowej, należące do jego kolegów z zespołu. Już sam pojazd Armstronga był wart 10 tysięcy dolarów.
Armstrong bierze udział w wyścigu Tour of California. Po pierwszym etapie prowadzi hiszpański kolarz Francisco Mancebo z grupy Rock Racing. Armstrong natomiast zajął 10. miejsce, a .
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|