Urszula Radwańska nie potrzebowała dzikiej karty, żeby zdobyć prawo do gry w turnieju głównym w Miami. 18-letnia tenisistka z Krakowa wygrała swoje obydwa mecze w kwalifikacjach. We wtorek bez problemu pokonała Węgierkę Melindę Czink 6:3, 6:1.
W dwóch poprzednich imprezach WTA Tour - w Monterrey i Indian Wells - młodsza z sióstr Radwańskich otrzymała od organizatorów prawo startu w turnieju głównym bez konieczności przebijania się przez kwalifikacje. W poniedziałek pokonała 33-letnią Paragwajkę 6:0, 6:4, a wczoraj również tylko cztery gemy oddała Melindzie Czink.
Obydwie tenisistki spotkały się już w tym roku w drugiej rundzie turnieju w Hobart. Tamta konfrontacja zakończyła się kreczem Polki przy stanie 2:4 w pierwszym secie. Zwłaszcza w drugim secie, wygranym do jednego, dominacja krakowianki nie podlegała żadnej dyskusji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|