. Już w pierwszej rundzie zerwał ścięgna w łokciu. Długo, bo aż dwa miesiące, trwało zanim zdecydował się na operację. Potem przechodził rehabilitację. Teraz wszystko jest już w porządku i nasz bokser rwie się do walki.
"Moja ręka chodzi lepiej niż przedtem. Dość tego leniuchowania. Biorę się do roboty" - mówi Gołota.
Niedawno był w Nowym Jorku, gdzie spotkał się ze swoim trenerem Samem Colonną. Obaj doszli do wniosku, że czas już zacząć ćwiczenia.
". Na treningi bokserskie mam jeszcze czas" - informuje nas Gołota.
Polak nie wie jeszcze, kiedy wróci do ringu. Ale jego promotor Don King już myśli o zorganizowaniu walki. Gołota jest dobry na promowanie boksu zawodowego w egzotycznych miejscach. . Tamtejszy promotor Gordon Hoyte wspólnie z Kingiem doszli do porozumienia w sprawie zorganizowania kilku imprez bokserskich właśnie w Ameryce Środkowej.