Dziennik Gazeta Prawana logo

Gołota odwiedzi prezydenta Chaveza

7 maja 2009, 10:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Niedoszły mistrz świata wagi ciężkiej wraca do boksu, a pierwszą walkę po prawie rocznej przerwie może stoczyć w... Trynidadzie i Tobago. "Nigdy tam nie byłem. Musi tam być fajnie. Poza tym to niedaleko Wenezueli. Odwiedzę prezydenta Chaveza" - śmieje się Andrzej Gołota.

. Już w pierwszej rundzie zerwał ścięgna w łokciu. Długo, bo aż dwa miesiące, trwało zanim zdecydował się na operację. Potem przechodził rehabilitację. Teraz wszystko jest już w porządku i nasz bokser rwie się do walki.

"Moja ręka chodzi lepiej niż przedtem. Dość tego leniuchowania. Biorę się do roboty" - mówi Gołota.

Niedawno był w Nowym Jorku, gdzie spotkał się ze swoim trenerem Samem Colonną. Obaj doszli do wniosku, że czas już zacząć ćwiczenia.

". Na treningi bokserskie mam jeszcze czas" - informuje nas Gołota.

Polak nie wie jeszcze, kiedy wróci do ringu. Ale jego promotor Don King już myśli o zorganizowaniu walki. Gołota jest dobry na promowanie boksu zawodowego w egzotycznych miejscach. . Tamtejszy promotor Gordon Hoyte wspólnie z Kingiem doszli do porozumienia w sprawie zorganizowania kilku imprez bokserskich właśnie w Ameryce Środkowej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj