Michael Waltrip na długo zapamięta sobotni wyścig serii NASCAR, który został rozegrany na torze w Darlington. Amerykański kierowca musiał wyskakiwać z płonącego samochodu, by ratować się przed śmiercią!
46-letni kierowca jeszcze przez jakiś czas starał się zapanować nad płonącym samochodem, niestety jazda zakończyła się na murze oddzielającym tor od widowni.
Waltrip, gdy tylko udało mu się zatrzymać płonący samochód, wydostał się z maszyny przez okno. Jego Toyota spłonęła, a on z całej kraksy wysedł bez zadrapania! .
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|