Roger Federer wygląda na miłego człowieka, ale też ma swoje słabości. Nie znosi Andy'ego Murraya i wręcz się nad nim znęca! Tak przynajmniej uważa Szkot, który wyżalił się brytyjskiej prasie. "On zupełnie mnie nie szanuje" - płacze Murray. A Federer? Nie potwierdza, nie zaprzecza...
Co Murray ma do zarzucenia Federerowi? Szkot twierdzi, że i nawet jeśli z Murray'em przegra, to powodów upatruje nie w swojej słabości, a zbyt defensywnym stylu gry rywala.
Murray potrafi się jednak odegrać. Publicznie wyznaje kult Pete'a Samprasa. "To on, a nie Federer, jest najlepszym graczem w historii" - mówi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl