Dziennik Gazeta Prawana logo

Korzeniowski przegrał w... dogrywce

11 kwietnia 2008, 15:05
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Takiej sytuacji nie pamiętają najstarsi obserwatorzy pływackich wyścigów. Robert Korzeniowski musiał dziś... popłynąć w dogrywce. Wszystko przez to, że wraz z Amerykaninem Robertem Margalisem, osiągnął identyczny czas - 3.44,49.

Korzeniowski popłynął tyle w wyścigu na 400 m stylem dowolnym. Oprócz "Korzenia" w zawodach wziął udział drugi z Polaków - Przemysław Stańczyk, ale nie zakwalifikował się do finału.

Organizatorzy zarządzili dodatkowy wyścig. Niestety, Amerykanin okazał się w nim lepszy o osiem setnych sekundy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj